Przez chwile staliśmy w milczeniu
-Pewnie jesteś głodna, chodź do kuchni to Albert ci coś zrobi - powiedział ale gdy chciał opuścić pokuj spojrzał na mnie
-Nie dzięki nie jestem głodna - odpowiedziałam trochę zawstydzony tonem czułam że nie będzie mi tu dobrze
-Okej zawołaj mnie jak coś ci będzie potrzebne - powiedział z troską w głosie, wyszedł i zamkną za sobą drzwi. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać przez ten tydzień spędzony z Jokerem zdążyłam się już do niego przyzwyczaić a może coś więcej moje rozmyślenia przerwał dźwięk otwierających się drzwi staną w nich 16-letni chłopak uśmiechnęłam się lekko przynajmniej próbowałam bo za pewne wyszedł mi on dosyć sztucznie
-Jestem Dick - przedstawił się chłopak - Współpracuje z twoim ojcem , poprosił mnie żebym cie oprowadził po domu - pokiwałam głową po czym wstałam i wyszłam z pokoju. Po 2 nudnych godzinach wreszcie skończyło się opowiadanie Dicka
-A jest tu jakiś ogród - zapytałam po czym tego bardzo pożałowałam
-No pewnie że jest - odpowiedział Dick z entuzjazmem w głosie - Chodź to cie oprowadzę - spojrzałam na niego
-Wiesz co bardzo chętnie tylko może jutro bo dziś jestem już padnięta - próbowałam udać zmęczony głos i chyba mi wyszedł
-Okej to ja cię odprowadzę do pokoju żebyś się nie zgubiła - tylko pokiwałam głową. Reszta drogi minęła na miłej rozmowie przy tym dowiedziałam się że Dick ma 19 lat (jest w moim wieku) bardzo dobrze się z nim rozmawiało gdy doszliśmy do mojego pokoju przytuliłam go tal przyjacielsko i posłałam miły uśmiech . Weszłam do pomieszczenia zamykając za sobą drzwi wciąż nie mogłam przestać myśleć o Jokerze na samo wspomnienie pocałunku z nim (prolog-10) zrobiło mi się go bardzo żal poczułam ciepłą łzę spływającą po moim policzku (pieprzony klaun)
Perspektywa Dicka (Robina)
Chwile spędzone z Clarą były bardzo miłe szkoda że już się skończyły podążając drogą do jaskini Batmana kątem oka spojrzałem przez okno przez chwile myślałem że mi się to przywidziało ale jednak nie na uboczu drogi stał fioletowe auto przypominające samochód m Jokera zacząłem biec żeby jak najszybciej zobaczyć się z Brucem. Po wejściu do jaskini zobaczyłem pana Wayna stojącego koło swojego komputra odwrócił się do mnie
-Ten choleryn klaun znowu uciekł z Azylu - w jednej chwili osłupiałem przypominając sobie auto
-Eeee może pamiętasz samochód Johkera ? - pokiwał głową - Bo wiesz taki sam stoi na uboczu drogi koło pokoju Clara - powiedziałem po czym jak najszybciej ruszyliśmy z Batmanem w kierunku rezydencji
Perspektywa Clary
Udałam się do łazienki żeby poprawić makijaż, gdy już kończyłam usłyszałam pukanie do drzwi nie pewnie wyszła z łazienki ale gdy tylko zobaczyłam kto tam stoi od razu podbiegłam i otworzyłam drzwi
-Tak bardzo tęskniłam- powiedziałam z piskiem rzucając się na zielonowłosego…
Eloooo tak wreszcie coś dodaje podnoszę maszt wstydu i przyznaje się że zapomniałam o blogu 🙄🤦🏾♀️ Ta więc takie krótkie opowiadanie powinno coś wam wynagrodzić i tata mała sprawa zaczęłam też pisać na wattpad i mam tam 2 książki jedna właśnie tą z tymi opo z bloga ale podejrzewam że tam z biegiem czasu będzie ich więcej niż tu i będą one częściej wstawiane niż tu przy najmniej tak myśle. Dobra koniec moich rozprawkę jak by co to książka nazywa się "Gdyby nie ty" 😜
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz