sobota, 11 lutego 2017

Something New? 12/1

Joker złapał mnie w tali po czym złączył nasze usta w pocałunku usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi chciała się oderwać od klauna ale jednak jego odpowiedzią było  tylko przyciągniecie mnie bardziej  do siebie.
-Zostaw ją! - usłyszałam głos Dicka z pod drzwi , zielonowłosy oderwał się od mnie po czy z psychopatycznym uśmiechem podszedł do chłopaka
-Nie powinno cie tu być chłopaczku - po tych słowach z czego wywnioskowałam po twarzy Dicka, która zrobiłam się cała czerwona był wściekły
-Chyba raczej ciebie - powiedział mój znajomymi czym spojrzał na mnie Joker także odwrócił się w moją stronę po czym zaczął iść w moim kierunku
-Chodź skarbie raczej nie jesteśmy tu potrzebni - wbił mi w szyję jakąś igłę po czym straciłam przytomność

Perspektywa Dicka

Pa pa - powiedział klaun i zeskoczył z balkonu z Clarą na rękach. Wybiegłem na balkon po czym w pokoju zjawił się Batman
-Za późno - powiedziałem z żalem - Zabrał ją - na te słowa nietoperz wybiegł z pokoju pobiegłem za niem. Wbiegliśmy do jaskini
-Ty zastajesz - warkną Bruce i odjechał

(Ok wracamy do Clary) PER Clary

Obudziłam się tam gdzie to wszystko się zaczęło okropnie bolała mnie głowa podniosłam się do pozycji siedzącej ale po chwili tego pożałowałam poczułam okropny ból w całym ciele zacisnęłam usta w wąską linijkę i wstałam z materaca skierowałam się w stronę otwartych drzwi podparłam się o ścianę zobaczyłam  Pamele? Przez chwile stałam  gdy tylko rudowłosa mnie zobaczyła na jej twarzy pojawił się szczery uśmiech podeszła do mnie i przytuliła mnie
-Myślałam że już nie wrócisz - powiedziała odsuwając się od mnie
-Dlaczego miała bym nie wrócić? - zapytałam na co Ivy zrobiła zdziwioną minę
-Wiesz myślałam że jak się dowiesz że jak dowiesz się że twoim ojcem jest - w tym momencie przerwał jej odgłos otwierających się drzwi z trzaskiem obie spojrzałyśmy w ich stronę
-Niespodzianka ! - krzykną Joker ciągnący za sobą… Dicka ?
-Kto to - zapytała się Ivy z wyraźnym zaciekawieniem na twarzy
-Nasz drogi 13 Robinek ! - odpowiedział rudowłosej z charakterystycznym dla niego uśmiechem na twarzy - Chłopczyk chyba zaczął pomagać Gackowi i niestety wie już wszystko czego nie powinien wiedzieć więc musimy go zabić.
-A ja z chęcią to załatwię - zgłosiła się Pamela na co klaun rzucił jej tylko groźne spojrzenie
-Te honory zostawię naszej drogiej Clar - zaczął zmierzać w moją stronę po czym wziął mnie pod ramie i przyciągną w stronę mojego znajomego wręczył mi złoty pistolet
-Tyle pomocników zginęło od tego - zamyślił się na chwile - To ten będzie następny! A wiesz co najbardziej mnie cieszy?! Że nie będę musiał się przy tym za bardzo ubrudzić bo to ty go zabijesz! - popatrzyłam nie mu w oczy, błagałam żebym nie musiała tego robić. Nie znałam Dicka za dobrze, ale musiałam przyznać że przez te kilka godzin spędzonych  z nim zdążyłam się już do niego przyzwyczaić.
-Ile jeszcze? - zaczął narzekać klaun
-Pomogę jej - Ivy podeszła do mnie i podniosła moją rękę tak żeby broń, którą trzymałam wycelowana była prosto w chłopaka
-To ty musisz nacisnąć spust Clar - powiedział z zażenowaniem Joker. Odwróciłam głowę i zamknęłam oczy po czym do moich uszu dotarł dźwięk strzałów, które odbiły się echem w mojej głowie. Spojrzałam przed siebie i zobaczyłam martwego Dicka, Joker jak to Joker zaczął się psychicznie i głośno śmiać, Pamela podeszła do mnie i poklepała mnie po ramieniu. Jeszcze przez chwile nie mogłam uwierzyć w to co zrobiłam

***Skip Time***

Minęło już tydzień od mojego małego, No dobra dużego wybryku w telewizji wyło o tym że nie żyje pomocnik Batka, No cóż nie trzeba było się z nim wiązać. Leżałam sobie bez czynnie gdy Joker zapewne się świetnie bawił, było lato a ja nie zamierzałam cały czas leżeć w tej dziurze nazwanej przez zielonowłosego tym czasowym domem.
-Taaaa fajny domek trochę w nim wilgotno nawet za wilgotno i za duszno - mruknęłam do siebie

***At The Same Time***
(The Prospect Of A Joker)

Jechałem, strzelałem do ludzi, biłem się z Gackiem ale czegoś mi tu kurwa brakowało. Zajechałem do mojego mieszkanka, w którym wcześniej złapał mnie Batek, moi ludzie a No tak moi ludzie… GDZIE ONI DO KURWY NĘDZY SĄ! Dobra wracam do tego gówna na przedmieściach, które zaraz się zawali.

The Prospect Of Cara

Siedziałam sobie na podłodze rozmyślałam i tym co by się ze mną stało gdy by Joker mnie zostawił, chyba nie wróciła bym do Wayne cl nie? Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk otwierających się drzwi spojrzałam w tamtą stronę i ujrzałam klauna
-Przeprowadzamy się księżniczko! - krzykną z nie małym entuzjazmem w głosie - Spakuj się.
-Ale co mam spakować skoro nawet nic tu nie mam? - zapytałam
-A No tak zapomniałem - odpowiedział i gestem ręki wskazał żebym szła za nim na zewnątrz było dość ciepło. Joker otworzył mi drzwi do fioletowego lamborghini a sam przeszedł samochód i wsiadł na miejsce kierowcy. Po mniej więcej 40 minutach dojechaliśmy na miejsce widok budynku mnie dość zdziwił…

wtorek, 7 lutego 2017

11/1

Przez chwile staliśmy w milczeniu
-Pewnie jesteś głodna, chodź do kuchni to Albert ci coś zrobi - powiedział ale gdy chciał opuścić pokuj spojrzał na mnie
-Nie dzięki nie jestem głodna - odpowiedziałam trochę zawstydzony tonem czułam że nie będzie mi tu dobrze
-Okej zawołaj mnie jak coś ci będzie potrzebne - powiedział z troską w głosie, wyszedł i zamkną za sobą drzwi. Położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać przez ten tydzień spędzony z Jokerem zdążyłam się już do niego przyzwyczaić a może coś więcej moje rozmyślenia przerwał dźwięk otwierających się drzwi staną w nich 16-letni chłopak uśmiechnęłam się lekko przynajmniej próbowałam bo za pewne wyszedł mi on dosyć sztucznie
-Jestem Dick - przedstawił się chłopak - Współpracuje z twoim ojcem , poprosił mnie żebym cie oprowadził po domu - pokiwałam głową po czym wstałam i wyszłam z pokoju. Po 2 nudnych godzinach wreszcie skończyło się opowiadanie Dicka
-A jest tu jakiś ogród - zapytałam po czym tego bardzo pożałowałam
-No pewnie że jest - odpowiedział Dick z entuzjazmem w głosie - Chodź to cie oprowadzę - spojrzałam na niego
-Wiesz co bardzo chętnie tylko może jutro bo dziś jestem już padnięta - próbowałam udać zmęczony głos i chyba mi wyszedł
-Okej to ja cię odprowadzę do pokoju żebyś się nie zgubiła - tylko pokiwałam głową. Reszta drogi minęła na miłej rozmowie przy tym dowiedziałam się że Dick ma 19 lat (jest w moim wieku) bardzo dobrze się z nim rozmawiało gdy doszliśmy do mojego pokoju przytuliłam go tal przyjacielsko i posłałam miły uśmiech . Weszłam do pomieszczenia zamykając za sobą drzwi wciąż nie mogłam przestać myśleć o Jokerze na samo wspomnienie pocałunku z nim (prolog-10) zrobiło mi się go bardzo żal poczułam ciepłą łzę spływającą po moim policzku (pieprzony klaun)

Perspektywa Dicka (Robina)

Chwile spędzone z Clarą były bardzo miłe szkoda że już się skończyły podążając drogą do jaskini Batmana kątem oka spojrzałem przez okno przez chwile myślałem że mi się to przywidziało ale jednak nie na uboczu drogi stał fioletowe auto przypominające samochód m Jokera zacząłem biec żeby jak najszybciej zobaczyć się z Brucem. Po wejściu do jaskini zobaczyłem pana Wayna stojącego koło swojego komputra odwrócił się do mnie
-Ten choleryn klaun znowu uciekł z Azylu - w jednej chwili osłupiałem przypominając sobie auto
-Eeee może pamiętasz samochód Johkera ? - pokiwał głową - Bo wiesz  taki sam stoi na uboczu drogi koło pokoju Clara - powiedziałem po czym jak najszybciej ruszyliśmy z Batmanem w kierunku rezydencji

Perspektywa Clary

Udałam się do łazienki żeby poprawić makijaż, gdy już kończyłam usłyszałam pukanie do drzwi  nie pewnie wyszła z łazienki ale gdy tylko zobaczyłam kto tam stoi od razu podbiegłam i otworzyłam drzwi
-Tak bardzo tęskniłam- powiedziałam z piskiem rzucając się na zielonowłosego…

Eloooo tak wreszcie coś dodaje podnoszę maszt wstydu i przyznaje się że zapomniałam o blogu 🙄🤦🏾‍♀️ Ta więc takie krótkie opowiadanie powinno coś wam wynagrodzić i tata mała sprawa zaczęłam też pisać na wattpad i mam tam 2 książki jedna właśnie tą z tymi opo z bloga ale podejrzewam że tam z biegiem czasu będzie ich więcej niż tu i będą one częściej wstawiane niż tu przy najmniej tak myśle. Dobra koniec moich rozprawkę jak by co to książka nazywa się "Gdyby nie ty" 😜

wtorek, 31 stycznia 2017

10/1 (All Over Again)

Gdy oderwaliśmy się od siebie klaun tylko się zaśmiał i znikną za drzwiami do jakiegoś pomieszczenia . Przez chwile jeszcze stałam osłupiała nie mogąc uwierzyć w to co się przed chwilą stało po czym lekko potrząsnęłam głową, położyłam się na sofę i zamknęłam oczy musiałam sobie to wszystko przemyśleć dlaczego oni mi nie powiedzieli , dlaczego on to zrobił i jeszcze kilka innych rzeczy. Zamknęłam oczy i po chwili zasnęłam, gdy się obudziłam była już 12 wstałam i udałam się w stronę łazienki wzięłam długi prysznic, owinięta w ręcznik wyszłam z pomieszczenia i skierowałam się w stronę szafy wzięłam czarne rurki, biały trochę za duży sweter oraz czarne glany. Spojrzałam na zegarek w celu sprawdzenia, która jest godzina było już trochę po 14 postanowiłam udać się do kuchni po otworzeniu lodówki zdziwił mnie to że była zapełniona po brzegi jedzeniem dzięki temu mogłam sobie zrobić coś dobrego do jedzenia zdecydowałam się na gofry z owocami gdy chciałam już sobie robić posiłek zauważyłam karteczkę, na której było napisane
„Dziś napad przygotuj się" dołożyłam ją na miejsce po czym wróciłam do przygotowywania posiłku . Zjadłam go w ciszy jedynie myśląc w sumie to o niczym, gdy skończyłam jeść  włożyłam naczynia do zlewu usiadłam na kanapę gdy usłyszałam dźwięk zamykających się drzwi od razu wstałam
-To jak gotowa ? - zapytał z  typowym dla siebie uśmiechem na twarzy
-Chyba tak - odpowiedziałam niepewnie - Tylko nie powinnam - nie zdążyłam wypowiedzieć ostatnie słowa klaun mi przerwał
-Ta Ivy da ci jakieś a teraz chodź - powiedział po czym wyszedł zostawiając otwarte drzwi poszłam za nim gdy wyszliśmy bocznym wyjściem coś mnie zatrzymało.
     *********

Obudziłam się ani w aucie ani w mieszkaniu Joker ani w żadnej fabryce znajdowałam się chyba w jakiejś rezydencji podniosłam się i usiadłam na łóżku podeszłam do okna dom stał na obrzeżach Gotham
-Jak się czujesz - zapytał jakiś mężczyzna stojący w drzwiach odwróciłam się gwałtownie. Gdy zobaczyłam faceta był to Bruce Wayne znany multimilioner
-Chyba dobrze - odpowiedziałam niepewnie - Gdzie ja jestem - on tylko na mnie spojrzał i przekroczył próg pokoju
-Jesteś w domu Claro - powiedział mile się uśmiechając
-A co z Jokerem ? - popatrzyłam mu prosto w oczy
-Nie musisz się już go bać jest w drodze do Arkham - po tych słowach podszedł do mnie i przytulił
-Tęskniłem - wyszeptał
-Czyli to ty jesteś Batmanem ? - Wayne odsuną się od mnie i złapał mnie za ramiona po czym pokiwał głową na znak że nim jest…

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Prolog do 10

Po  chwili znalazłam klauna siedział przy stole do pokera, na którym były rozłożone karty
-Można? - zapytałam z uśmiechem na twarzy , jednak odpowiedziałam mi cisza. Postanowiłam usiąść koło Jokera -Może już wyjdziemy -popatrzyłam na niego ale on jedynie pokiwał głową i wyszedł z pomieszczenie ruszyłam za nim. Wyszliśmy na zewnątrz wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy z piskiem opon przez cała drogę nie odezwałam się ani słowem dopiero gdy już byliśmy w mieszkaniu odezwał się Joker
-Pewnie chcesz wiedzieć dlaczego Batsiemu  tak na tobie zależy co ? - pokiwałam głową i spojrzałam na zielonowłosego
-Tych których zabiłaś to nie byli twoi rodzice oni tylko mieli się tobą zająć do pewnego czasu - powiedział a ja popatrzyłam na niego ze zdziwieniem
-Ale co to ma wspólnego do cholery z Batmanem ? - trochę się zdenerwowałam ale klaun się tylko zaśmiał
-Jeszcze nie zrozumiałaś on jest twoim ojcem nie ci ludzie, których tak nazywałaś tylko on - po tych słowach podszedł do mnie tak blisko że dzieliło nas nie cały 1 centymetr spojrzałam mu w oczy a on złapał mój podbródek i w tym samym czasie złączył nasze usta w pocałunku…




Przepraszam że opo takie krótkie ale to tak jakby wstęp do tego co się będzie działo w następnym 🤐🙈

9/1

Po 30 minutach znaleźliśmy się na parkingu przed klubem , na wejściu od razu dostrzegłam Pamele rozmawiającą z barmanem. Chciałam już do nich iść ale nagle poczułam że ktoś łapie mnie za nadgarstek (nadgarstek = r.i.p.) jak się okazało był to Joker prowadził mnie tam gdzie jak sądzę zazwyczaj przesiadywał . Kiedy byliśmy już na górze przy schodach stał ten sam ochroniarz teraz byłam już tego pewna na 100% . Przyszliśmy do pomieszczenia, w którym siedzieli jeśli dobrze pamietam Deathshot i Diablo . Pewnie nie wiedzieli że Pamela mi już ich przedstawiła więc wstali  i mnie przywitali , klaun jak zwykle ignorował wszystko w okół więc i to też zignorował siedział już przy stole pijąc chyba wiski . Usiadłam koło Joker, po chwili do pomieszczenia wpadła rudowłosa
-Batman jest na dole chyba szuka twojej dziewczyny Joker - klaun jednak na samo słowo Batman wstał i uśmiechną się szeroko
-Batsi na proszę nie spodziewałem się go tu dziś - powiedział z szerokim uśmiechem i wyszedł z pomieszczenia
-Clara słuchaj wiem że to może źle zabrzmi ale chodź ze mną na tyły klubu bo tam wątpię żeby znalazł cię Batsi - po tych słowach Pamela pociągnęła mnie za ręką i wyprowadziła tylnym wyjściem przez chwile stałyśmy w milczeniu gdy w środku budynku zaczęły się strzały jak by nie fakt że był tam Batman to pewnie bym to zignorowała
-Zostań tu zaraz ktoś do ciebie przyjdzie - powiedziała po czym pobiegła do środka, rzeczywiście po chwili przyszedł do mnie trochę zakrwawiony ale nawet ładny facet
-To ty jesteś Clara tak ? - zapytał zdyszany jak widać w środku coś działo się i to bardzo
-Yyyyy No tak a ty kim jesteś - spojrzałam na niego
-A No tak ja jestem Matt - powiedział po czym podał mi rękę podałam mu swoją chwile później usiadłam na ziemie chłopak usiadł koło mnie
-Ee no wiesz bardzo jest No - próbowałam się jakoś wypowiedzieć ale nie potrafiłam
-No wiesz bardzo bardzo można tak nawet powiedzieć a Joker z Batmanem to już w ogóle - spojrzał na mnie jednak ja wpatrywałam się w szarą ścianę ale po chwili wstałam i chciałam wejść do środka kiedy nagle Matt złapał mnie za łokieć
-Nie radzę - spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem żeby mnie puścił -Jednak ja bym wolał żebyś została wiesz jak Batsi cię weźmie to będę siedział w dupie - jego oczy były trochę przerażone
-Dobra - odsunęłam się od drzwi i usiadłam na ziemie minęło jeszcze pół godziny po czym za drzwi wyszła Pamela
-Mamy go - uśmiechnęła się, ja szybko wstałam i weszłam rzeczywiście widok nie był fajny szukałam wzrokiem klauna zobaczyłam go siedzącego przy barze . Podeszłam do niego nie pewnym krokiem
-Wszytko okej - zapytałam siadając koło niego
-A jak widać - zaśmiał się po czym spojrzał na mnie - Czego on od ciebie chce Clara hem? - wzruszyłam ramionami po czym wstałam i podeszłam do Pameli i Matta resztę wieczoru opowiadali jak to było to znaczy tylko rudowłosa i brunet bo Joker nawet się nie pokazał . Gdy było już około 4 Pamela poszła spać Matt już poszedł wiec postanowiłam poszukać klauna jednak to o czym myślałam cały wieczór było to czego chciał od mnie nietoperz…

niedziela, 29 stycznia 2017

8/1

-A może wiesz o co chodzi z tym bankiem - zapytałam Pamele
-A No tak raczej powinien ci powiedzieć jak skończą - odpowiedziałam mi rudowłosa -Ale teraz chodź się czegoś napić mam dość przebywania z tymi głupkami - powiedziała po czy pociągnęła mnie na dół po schodach i zaprowadziła do baru
-Dwie butelki wódki - krzyknęła Pamela , po chwili miałyśmy już przed sobą alkohol po mniej więcej 20 minutach jedna butelka była już pusta wiec zabrałyśmy się za drugą po wypiciu i drugiej rudowłosa zabrała mnie na parkiet byłam nie trzeźwa więc nabrałam bardziej pewności siebie jednak po kilku chwilach zabrał mnie Joker twierdząc że już nie ma po co tu być i jakimś sposobem wpakował mnie to jak to wtedy nazwałam „pedałowskiego auta" z obrażoną miną przesiedziałam większość drogi ale potem zapytałam
-Dlaczego akurat mnie wybrałeś ? -  zapytałam z lekkim uśmiechem
-Dlaczego akurat ciebie...? Dlatego że jesteś może słaba i naiwna ale trochę wyjątkowa - powiedział po czym przyśpieszył
-Lubisz mnie ? - teraz jak o tym myśle na trzeźwo to robi mi się głupio ale wtedy Joker tylko spojrzał na mnie i uśmiechną się
-Może tak może nie sama sobie odpowiedz na to pytanie - jego odpowiedz trochę mnie zdziwiła myślałam nad nią całą drogę i wreszcie gdy dojechaliśmy i chciałam wysiadać ale nagle klaun powiedział
-Nie to jeszcze nie tu - powiedział mi gdy chciałam wysiąść ale po chwili zobaczyłam jakiś ludzi którzy najwidoczniej pakowali jakąś broń do auta , w którym siedziałam gdy wsiadł Joker zapytałam
-O co chodzi ? - zapytałam klauna , który tylko na mnie spojrzał
-Czy ty nie zadajesz za dużo pytań ? - burkną jak było widać nie miał ochoty na pogaduszki z tego co wywnioskowałam po drodze ludzie , z którymi rozmawiał go nieźle wpieprzyli wiec lepiej nie będę go dalej przepytywać o wszystko. Kiedy dojechaliśmy ujrzałam wysoki chyba 10 piętrowy wieżowiec kiedy Joker wyszedł z auta to dało mi znak że też powinnam wyjść szłam za klaunem kiedy zatrzymaliśmy się przy jakiś drzwiach. Kiedy weszliśmy do środka moim oczom ukazał się sporych rozmiarów apartament
-Czyli o to chodziło Pameli tak ? - zapytałam Jokera on tylko odwrócił się i wyszedł z mieszkania przy najmniej tak wywnioskowałam . Zostałam sama w pomieszczeniu usiadłam na kanapę i po chwili zasnęłam obudził mnie odgłos zamykania drzwi w przed pokoju dostrzegłam Jokera
-To jakie plany na wieczór ? - zapytałam klauna
-Idziemy do klubu - powiedział rzucając swój nóż na stolik obok mnie
-Nie bierzesz go - spojrzałam na zielonowłosego on tylko zaśmiał się i powiedział
-Mam jeszcze nie jeden - powiedział z szerokim uśmiechem na ustach - To możemy już jechać - podszedł do okna i zaczął się wpatrywać w pełne życia Gotham
-Tak tylko może masz jakieś ubrania bo wiesz w tych chodzę już w ponad 2 dni i - nie zdążyłam powiedzieć do końca , ponieważ przerwał mi Joker
-Ta raczej tam powinny być jakieś ciuchy - z tego co zauważyłam w przed pokoju była tylko jedna szafa wiec z tego co wywnioskowałam właśnie tam były te ubrania . Wybrałam sobie neonowo-żółtą spódnice i czarną bluzkę z koronkowymi rękawkami (wygląda to mniej wiece tak jak na zdjęciu)

do tego dobrałam czarne szpili włosy No tak włosy nie chciałam nic z nimi robić bo po mimo że były trochę rozczochrane to wyglądały ładnie. Wyszłam z łazienki i zapytałam
-I jak - zapytałam , klaun jedynie odwrócił się i podszedł w stronę drzwi
-Wystarczająco - powiedział po czy już mnie entuzjastycznie ruszyłam za nim…

sobota, 28 stycznia 2017

7\1

On tylko podszedł do mnie i pokręcił głową
-Jesteś słaba - sykną do mojego ucha
-Wcale nie - próbowałam udać obrażony ton ale i tak wiedziałam ze to co przed chwilą powiedział klaun jest prawdą
-Jesteś i tym wiesz a teraz chodź skończyć to co zaczęłaś - powiedział to i szybko mnie pociągną do pokoju , w którym byłam wcześniej zabiłam jeszcze jakieś 2 osoby w śród nich była moja mama co mnie bardzo zabolało wiedziałam jednak ze jeśli ja tego nie zrobię to zrobi to on
 
                                                                      *******

Minęło od tego czasu kilka dni , w których prawie nie widywałam Jokera ale nawet może i dobrze bo nie mam ochoty z nim rozmawiać nawet potrzeć na niego mi się odechciewa . Jednak pewnego dnia do pomieszczenia , w którym przebywał Joker wszedł jakiś facet
-Kończą nam się pieniądze a ty tak ty sobie siedzisz ?! - zapytał mężczyzna jak widać było jest to jeden z ludzi Joker wychyliłam się lekko za drzwi chwile po tym pożałowałam facet złapał mnie pod szyje i przystawił mi do skroni broń z tego co zauważyłam mieszkałam w składziku Joker
-Jeśli czegoś nie zrobisz to zabije ją - widać ze mężczyzna był już zdesperowany . Nagle Joker podniósł głowę wyciągną coś co przypominało mały rewolwer strzelił nim prosto w głowę faceta
-He po trupach po celu - powiedział to po czym wstał z podłogi i wyszedł z pomieszczenia



Stałam tak przez chwile nie ruchomo po czy otrząsnęłam się i także wyszłam z pomieszczenia .
-O co mu chodziło ? - zapytałam klauna , który bawił się nożem
-O nic ... nie twoja sprawa - odpowiedział nawet ma mnie nie patrząc - Będziesz mi potrzebna w pewnej sprawie - powiedział Joker odwracając się w moją stronę
-Znowu mam ci pomoc w pójściu do klubu ? Jak tak to sorry ale nie - słysząc moje słowa zielonowłosy podszedł w moją stronę był tak blisko że dzieliło nas nie całe 5 centymetrów
-Nie - odsuną się kilka kroków do tyłu - W czymś lepszym … pomożesz mi obrabować największy bank w Gotham - powiedział a następnie zaczął się śmiać - Ale tak najpierw pójdziemy do klubu - po tych słowach odszedł .
-Ta jak ja nawet muchy nie umiem zabić a co dopiero obrabować bank -prychnęłam pod nosem i poszłam się trochę przewietrzyć
-To jedziesz - zapytał stojący za mną klaun, ja tylko pokiwałam głową i wsiadłam do lamborghini . Po 20 minutach drogi wreszcie dotarliśmy na miejsce kiedy weszliśmy do klubu Joker pociągną mnie za nadgarstek po jakiś wąskich schodach po napisach stwierdziłam że to loża VIP-owska
-No panie J gdzie ty takie znajdujesz - zapytał chyba ochroniarz gdy weszliśmy to  po schodach klaun jedynie na niego prychną widać było że się śpieszył jednak po chwili zwolnił zdołałam zahamować przy tym nie upaść na ziemie zielonowłosy puścił mój nadgarstek po chwili z za zasłon wyszedł jakiś mężczyzna był on czarnoskóry
-Wreszcie jesteś J - powiedział po czym odsuną się żeby przepuścić Jokera
-Panią też - przez chwile stałam jeszcze z lekko odchylonymi ustami ale potem uświadomiłam sobie żeby wejść do środka . Gdy znalazłam się w środku od razu znalazłam Pamele siedzącą na jednej z kanap ona też mnie zauważyła po czym wstała i podeszła do mnie
-Chodź siadaj - powiedziała mi rudowłosa łapiąc mnie za ramie
-O co tu chodzi ? - zapytałam kiedy już usiadłyśmy
-Pewnie chodzi ci o ludzi jacy tu są ? Tak? - pokiwałam głową wtedy Pamela zaczęła mi wszystkich przedstawiać
-Widzisz tam na końcu stolika ten łysy z tatuażem na łbie to Diablo psychol spalił własną rodzine , ten koło niego to Splinknot tam koło Jokera to deathshot a potem koło niego jest boomerang a innych już poznasz w swoim czasie …