On tylko podszedł do mnie i pokręcił głową
-Jesteś słaba - sykną do mojego ucha
-Wcale nie - próbowałam udać obrażony ton ale i tak wiedziałam ze to co przed chwilą powiedział klaun jest prawdą
-Jesteś i tym wiesz a teraz chodź skończyć to co zaczęłaś - powiedział to i szybko mnie pociągną do pokoju , w którym byłam wcześniej zabiłam jeszcze jakieś 2 osoby w śród nich była moja mama co mnie bardzo zabolało wiedziałam jednak ze jeśli ja tego nie zrobię to zrobi to on
*******
Minęło od tego czasu kilka dni , w których prawie nie widywałam Jokera ale nawet może i dobrze bo nie mam ochoty z nim rozmawiać nawet potrzeć na niego mi się odechciewa . Jednak pewnego dnia do pomieszczenia , w którym przebywał Joker wszedł jakiś facet
-Kończą nam się pieniądze a ty tak ty sobie siedzisz ?! - zapytał mężczyzna jak widać było jest to jeden z ludzi Joker wychyliłam się lekko za drzwi chwile po tym pożałowałam facet złapał mnie pod szyje i przystawił mi do skroni broń z tego co zauważyłam mieszkałam w składziku Joker
-Jeśli czegoś nie zrobisz to zabije ją - widać ze mężczyzna był już zdesperowany . Nagle Joker podniósł głowę wyciągną coś co przypominało mały rewolwer strzelił nim prosto w głowę faceta
-He po trupach po celu - powiedział to po czym wstał z podłogi i wyszedł z pomieszczenia

Stałam tak przez chwile nie ruchomo po czy otrząsnęłam się i także wyszłam z pomieszczenia .
-O co mu chodziło ? - zapytałam klauna , który bawił się nożem
-O nic ... nie twoja sprawa - odpowiedział nawet ma mnie nie patrząc - Będziesz mi potrzebna w pewnej sprawie - powiedział Joker odwracając się w moją stronę
-Znowu mam ci pomoc w pójściu do klubu ? Jak tak to sorry ale nie - słysząc moje słowa zielonowłosy podszedł w moją stronę był tak blisko że dzieliło nas nie całe 5 centymetrów
-Nie - odsuną się kilka kroków do tyłu - W czymś lepszym … pomożesz mi obrabować największy bank w Gotham - powiedział a następnie zaczął się śmiać - Ale tak najpierw pójdziemy do klubu - po tych słowach odszedł .
-Ta jak ja nawet muchy nie umiem zabić a co dopiero obrabować bank -prychnęłam pod nosem i poszłam się trochę przewietrzyć
-To jedziesz - zapytał stojący za mną klaun, ja tylko pokiwałam głową i wsiadłam do lamborghini . Po 20 minutach drogi wreszcie dotarliśmy na miejsce kiedy weszliśmy do klubu Joker pociągną mnie za nadgarstek po jakiś wąskich schodach po napisach stwierdziłam że to loża VIP-owska
-No panie J gdzie ty takie znajdujesz - zapytał chyba ochroniarz gdy weszliśmy to po schodach klaun jedynie na niego prychną widać było że się śpieszył jednak po chwili zwolnił zdołałam zahamować przy tym nie upaść na ziemie zielonowłosy puścił mój nadgarstek po chwili z za zasłon wyszedł jakiś mężczyzna był on czarnoskóry
-Wreszcie jesteś J - powiedział po czym odsuną się żeby przepuścić Jokera
-Panią też - przez chwile stałam jeszcze z lekko odchylonymi ustami ale potem uświadomiłam sobie żeby wejść do środka . Gdy znalazłam się w środku od razu znalazłam Pamele siedzącą na jednej z kanap ona też mnie zauważyła po czym wstała i podeszła do mnie
-Chodź siadaj - powiedziała mi rudowłosa łapiąc mnie za ramie
-O co tu chodzi ? - zapytałam kiedy już usiadłyśmy
-Pewnie chodzi ci o ludzi jacy tu są ? Tak? - pokiwałam głową wtedy Pamela zaczęła mi wszystkich przedstawiać
-Widzisz tam na końcu stolika ten łysy z tatuażem na łbie to Diablo psychol spalił własną rodzine , ten koło niego to Splinknot tam koło Jokera to deathshot a potem koło niego jest boomerang a innych już poznasz w swoim czasie …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz