piątek, 20 stycznia 2017

1/1

Od kiedy przeprowadziłam się z rodzicami do Gotham wszystko idzie nie po mojej myśli. Każdy patrzy się na mnie jak na jakiegoś dziwaka.Ludzie są ponurzy nikt nie jest miły. Pewnego dnia była to już późna jesień tak jakoś o 20 wybrałam się na spacer do parku jak zwykle ulice były opustoszałe nikogo tam nie było. Usiadłam na brzegu okrągłego zbiornika z wodą kiedy poczułam dziwne uczucie obserwowania. Gdy się odwróciłam żeby zobaczyć kto mnie obserwuje nie dostrzegłam nikogo , więc znów zaczęłam się wpatrywać w pół pusty nie zadbany zbiornik wodny. Nagle poczułam oddech na moich plecach. Na chwile straciłam przytomność obudziłam się w opustoszałej fabryce leżałam na starym łóżku rodem z starego nawiedzonego psychiatryka. Podeszłam do okna i zobaczyłam ze pokuj mieści się na 4 piętrze więc bez sensu będzie skakać. Z pod okna podeszłam do drzwi były zamknięte przez chwile nawet próbowałam je wywarzyć ale po chwili zrezygnowałam. Usiadłam na „łóżku” i po chwili zasnęłam. Kiedy się obudziłam zobaczyłam wysoką postać na oko to miała jakieś 1.80 m po chwili powiedział
Wreszcie wstałaś. Co tak długo? - powiedział ochrypłym głosem . Przez chwile zamarłam ze strachu a wtedy mój porywacz zaczął się psychicznie i głośno śmiać.
K-k-kim jesteś ? - spytałam drżącym głosem
Chyba mi nie powiesz ze nie wiesz? - wtedy zobaczyłam zielone włosy , fioletowy garnitur i okropnie pomalowaną twarz
Uciekłeś z jakiegoś cyrku czy co - zapytałaś. Wtedy on zaczął się śmiać
Joker - powiedziałam pod nosem , ale jednak to usłyszał
Bingo - krzyknął
A ty jak się nazywasz ? - zapytał z zaciekawieniem. A ja ze strachu zapomniałam jak się nazywam jadnak po chwili wyjąknęłam
Clara - powiedziałam to tak cicho ze ledwo usłyszał . Przez chwile zastanawiał się czy dobrze usłyszała ale po chwili zapytał się
Czy zasmucę kogoś gdy cie zabije ? - powiedział to dość poważnie. Zaczęłam się zastanawiać ale potem wyjąknęłam
Chyba moi rodzice... - drżałam jak to powiedziałam , wtedy Joker wyciągnął nóż i przybliżając się podrzucał go z szerokim uśmiechem na twarzy . Kiedy już doszedł przyłożył mi nóż do kącika ust
Myślisz ze będzie ci z takimi bliznami ładne ? - zapytał z wrednym uśmiechem...

1 komentarz: